Zdalnie sterowana Toyota Mirai na wodór

Toyota Mirai to najbardziej znany samochód zasilany ogniwami wodorowymi. Teraz podobnym napędem poruszany jest zdalnie sterowany model, będący miniaturą Miraia w skali 1:10.

Toyota Mirai i jej wodorowa miniatura fot. materiały prasowe
Toyota Mirai i jej wodorowa miniatura

Druga generacja Toyoty Mirai jest już od wielu miesięcy w sprzedaży, a niemała flota tego zasilanego wodorowymi ogniwami samochodu elektrycznego trafić ma na polskie ulice. Co prawda nie ma za bardzo gdzie ich tankować, bo infrastruktura nie tyle kuleje, co jej praktycznie nie ma, ale co tam. Liczy się efekt marketingowy.

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Toyota Mirai i jej wodorowa miniaturafot. materiały prasowe
Toyota Mirai i jej wodorowa miniatura

Ale zostawmy te kwestie na boku, bo oto przed nami stoi miniaturowy odpowiednik Toyoty Mirai, zdalnie sterowany model wykonany w skali 1:10. Najciekawsze jest w nim to, co już w zasadzie zdradziliśmy, że bateryjny model wykorzystuje wodorowe ogniwa paliwowe. Twórcy użyli zmodyfikowanego podwozia Tamiya TT-02 RC. Zmodyfikowanego tak, że wykorzystuje miniaturowe zbiorniki z wodorem, który zasila ogniwa paliwowe, generując w ten sposób prąd do poruszania silnika elektrycznego. Jak w dużym Miraiu, tylko w mocno uproszczonej i, rzecz jasna, zminiaturyzowanej formie.

Wszystko to działa doskonale, co widać na filmie, opublikowanym przez twórców modelu. Na nagraniu widzimy dwie Toyoty Mirai – duża, oryginalna oraz mała, model w skali 1:10 – które jeżdżą uliczkami niewielkiego miasteczka. Przy czym zdalnie sterowany model porusza się po makiecie odwzorowującej wspomniane ulice. Wszystko to wygląda naprawdę dobrze i ucieszy oko każdego modelarza, ale też po prostu każdego, w kim drzemie małe dziecko.

Toyota Mirai i jej wodorowa miniaturafot. materiały prasowe
Toyota Mirai i jej wodorowa miniatura

Dla upodobnienia modelu do oryginału, twórcy pomalowali go tym samym czerwonym lakierem Scarlet Flare. I choć wygląd nie jest stuprocentowym odwzorowaniem Toyoty Mirai, to cechy szczególne pozwalają bezbłędnie rozpoznać, że to wodorowa Toyota, tylko dziesięciokrotnie pomniejszona. Jak wspomnieliśmy, do budowy wykorzystano ogólnodostępne podwozie Tamiya TT-02 RC, ale firma Bramble Energy zmodyfikowała napęd na taki, który wykorzystuje wodorowe ogniwa. Trzeba było dodatkowo zamontować oprogramowanie i zbiorniki wodoru, a przede wszystkim same ogniwa.

Toyota Mirai i jej wodorowa miniaturafot. materiały prasowe
Toyota Mirai i jej wodorowa miniatura

Moc napędu wynosi 20 watów, czyli około trzech setnych konia mechanicznego i, co ciekawe, przenoszona jest na cztery koła. Wykorzystanie ogniw wodorowych podwoiło dystans, jaki może pokonać model, w porównaniu do wariantu opartego na fabrycznym podwoziu i zwykłym akumulatorze. A co, kiedy skończy się zapas wodoru? Na szczęście nie trzeba szukać stacji jego tankowania, a po prostu wymienić całe, niewielkie zbiorniki. Tylko gdzie je dostać? No właśnie. Wygląda na to, że model wodorowego Miraia jest jedynie egzemplarzem pokazowym, choć kto wie, może twórcy zdecydują się wypuścić serię przeznaczoną dla najbardziej zapalonych modelarzy?

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Zobacz także:

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA