Zespół Kubicy znów wygrywa w serii ELMS

Robert Kubica z zespołem ORLEN Team WRT drugi raz z rzędu zwyciężają w 4-godzinnym wyścigu serii ELMS. Emocji nie brakowało do samego końca.

Robert Kubica w serii ELMS fot. ORLEN Team
Robert Kubica w serii ELMS

ORLEN Team WRT w wielkim stylu wygrywa drugą rundę European Le Mans Series – jednej z najbardziej prestiżowych serii wyścigowych samochodów prototypowych w Europie. Tym razem zespół, w barwach którego jeździ Robert Kubica, wygrał czterogodzinne zmagania na austriackim torze Red Bull Ring, a członkowie ekipy nie ukrywali, że w sukcesie bardzo pomogło podejście samego Roberta, jego bardzo szybka jazda i doświadczenie w sportach motorowych - to pozwoliło m.in. wybrać właściwe opony na deszczowy okres wyścigu.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Polski kierowca niejednokrotnie miał już okazję rywalizować na Red Bull Ring. Na przestrzeni dwudziestu lat Kubica ścigał się tu w ramach różnych serii, między innymi European Renault Eurocup 2000, w Formule 3 i przede wszystkim w Formule 1. Fani Kubicy liczyli, że jego doświadczenie zaprocentuje na krótkim, bo liczącym zaledwie 10 zakrętów torze.

Tym razem Polak wsiadł do prototypu belgijskiego zespołu ORLEN Team WRT jako drugi, zmieniając na fotelu kierowcy Yifeia Ye. Chiński zawodnik nie zaczął niedzielnych zmagań najlepiej. Po rozpoczęciu rywalizacji stracił kilka pozycji i w pewnym momencie spadł nawet na 9. lokatę. Z czasem zaczął jednak odrabiać straty i po prawie 100 minutach ścigania oddawał maszynę Polakowi, będąc już na 2. pozycji.

Od pierwszych minut czterogodzinnego wyścigu na Red Bull Ring działo się bardzo wiele. Ze względu na obfite opady deszczu na torze kilkukrotnie pojawiał się samochód bezpieczeństwa. Warunki nie przeszkadzały jednak Polakowi, który dał prawdziwy popis jazdy w deszczu.

Robert Kubica w serii ELMSfot. ORLEN Team
Robert Kubica w serii ELMS

– Zacząłem na suchym torze. Niestety miałem problem na pierwszych 12-15 okrążeniach mojego stintu i nie byłem zadowolony z mojego tempa. Mieliśmy jednak plan dotyczący opon, gdyby zostało sucho, więc patrzyłem perspektywicznie na tempo wyścigowe. Potem się ono poprawiało. Najpierw przyszedł mały deszcz, który przemieszczał się po torze. Potem, gdy już stało się jasne, że nie możemy dłużej jechać na slickach, mieliśmy chaotyczne okrążenie zjazdowe dotyczące tego, na które opony zmienić. Podjąłem decyzję i cieszę się, że zespół się ze mną zgodził. Założyliśmy inne opony. Samochód bezpieczeństwa nam jednak nie pomógł, bo jechanie na zimnych oponach w takich warunkach było jak jazda po lodowisku. Kiedy warunki się poprawiły, najważniejsze dla nas było powiększenie przewagi nad kolejnym zespołem. Myślę, że udało mi się wypracować prawie 50 sekund, ale to nadal nie było wystarczające, gdy Louis przejął samochód. Nie popełniliśmy błędów, podjęliśmy dobre decyzje i wszystko wyegzekwowaliśmy dobrze. Jestem zadowolony. Dowiezienie kolejnego zwycięstwa jest świetnym uczuciem – mówi Robert Kubica.

Kropkę nad i postawił Louis Delétraz, który był zmiennikiem Kubicy na 40 minut przed końcem zmagań na torze. Po krótkim pit-stopie dotychczasowi liderzy z zespołu G-Drive powrócili na czoło stawki, ale tuż przed bolidem zespołu ORLEN Team WRT. Deletraz przypuścił atak na młodego Argentyńczyka, który miał mocniej zużyte opony - "starsze" o 20 kółek - ale też brakowało mu wyścigowego doświadczenia w starciu z zawodnikiem ORLEN Team WRT. Ten ostatni, tuż przed końcem wyścigu, wykorzystał błąd Argentyńczyka Franco Colapinto z zespołu G-Drive Racing i wyprzedził go, a następnie bezpiecznie zwiększył przewagę, doprowadzając bolid do mety na pierwszym miejscu. To właśnie z francuską ekipą zespół Kubicy przez całą niedzielę toczył najbardziej zaciekłą rywalizację.

Robert Kubica w serii ELMSfot. ORLEN Team
Robert Kubica w serii ELMS

European Le Mans Series składa się z sześciu rund odbywających się na europejskich torach Formuły 1 – w Hiszpanii, Austrii, Francji, Belgii oraz Portugalii. Kolejny weekend z European Le Mans Series i trzecia runda zmagań już niebawem – Robert Kubica i pozostali kierowcy rywalizujący w cyklu powrócą do ścigania się w pierwszy weekend czerwca na torze Circuit Paul Ricard we francuskim Le Castellet. Choć zespół debiutuje w serii ELMS i od początku zapowiadano, że o zwycięstwa będzie trudno, po dwóch pierwszych miejscach apetyt i oczekiwania rosną. Trzymamy zatem kciuki za utrzymanie dobrej passy.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA