[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


Złodzieje częściej kradną koła samochodów

Policja i eksperci ostrzegają o powrocie trendu wśród samochodowych złodziei. Chodzi o zwiększoną liczbę kradzieży samochodowych kół.

Kradzież kół samochodowych Kradzież kół samochodowych, fot. shutterstock

Jak czytamy w najnowszym raporcie firmy zajmującej się zabezpieczeniami przeciwkradzieżowymi i systemami monitoringu i śledzenia aut, powróciła do nas plaga kradzieży kół samochodów. Coraz wymyślniejsze wzory felg i ich wysokie ceny zachęcają niestety amatorów cudzej własności do kradzieży.

Niestety, powróciło do nas coś, co było niemal na porządku dziennym jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku i na początku lat dwutysięcznych, czyli kradzieże felg ze stopów lekkich, których niewiele było wówczas na rynku. Wygląda na to, że praktyka kradzieży kół powróciła – szczególnie w dużych miastach.

Felgi kosztują krocie

Jak zwracają uwagę w raporcie eksperci firmy Gannet Guard Systems, obecnie chcąc wyposażyć fabrycznie nowego Mercedesa GLA w komplet felg AMG o średnicy 19 cali trzeba dopłacić do ceny auta ponad 4,9 tys. złotych. Tymczasem na jednym z popularnych portali aukcyjnych takie same obręcze, oznaczone jako używane, kosztują nawet przeszło 5,2 tys. złotych.

Tyle właśnie zarobić może sprawny złodziej w jeden wieczór, ba – w kilkanaście minut, i to nie kłopocząc się rozbieraniem samochodu na części, jego późniejszych „legalizowaniem” czy znajdowaniem pasera, który odbierze od niego trefny towar.

- Wystarczy mu do tego anonimowe konto, cena niższa od innych podobnych ofert i nielegalny zarobek gotowy. Klient z reguły nie będzie dochodził, skąd pochodzą felgi, jeśli może je kupić o 1000 lub 2000 zł taniej niż w salonie czy u legalnej konkurencji. Paragon, faktura? Najważniejsze, że auto wygląda szykowniej, bo jeździ na „dziewiętnastkach” - mówią eksperci.

Zobacz także: Mitsubishi Eclipse Cross - niskie koszty eksploatacji

REKLAMA

REKLAMA

Niestety, druga strona medalu to właśnie potencjalni klienci, którzy w tyle głowy mają nieraz to, że felgi czy inne części mogą pochodzić z kradzieży, ale przymykają na to oko, skuszeni dobrą ofertą. Warto jednak pomyśleć o dwóch rzeczach.

Po pierwsze kupując części z niewiadomego źródła sami nakręcamy tę spiralę, tworząc popyt na kradzione elementy. Po drugie, nie znamy historii jaka stoi za eksploatacją takich choćby właśnie felg. Może się natomiast okazać, że są one krzywe lub nieudolnie naprawiane po wypadku lub innym poważnym uszkodzeniu. W ten sposób ryzykujemy swoje i innych zdrowie, a nierzadko i życie.

Opony łakomym kąskiem

Kolejnym cennym łupem są – jak się okazuje – opony. W zależności od rozmiaru i producenta potrafią kosztować nawet tyle, co same obręcze kół. Ogumienie jednej z marek premium w rozmiarze 235/50 R19 to wydatek rzędu 1200 zł za sztukę. Oznacza, to że złodziej jednym ruchem, a w zasadzie kilkoma ruchami klucza, może skraść mienie wartości 10 tys. złotych.

- Nasi klienci często zwracają się do nas z zapytaniami czy nie posiadamy rozwiązania przeciwdziałającego kradzieży kół. Wiele osób wspomina w rozmowach z nami, że skradziono im właśnie koła, a nie cały samochód. Nasi przedstawiciele w warsztatach również zgłaszali nam taki problem – zauważa Bogdan Kwiatkowski, dyrektor sprzedaży w firmie Gannet Guard Systems.

Jak działają złodzieje kół?

Właściciele samochodów, zwłaszcza tych z wyższej półki, chcąc zabezpieczyć swoją własność, stosują fabryczne lub oferowane przez producenta felg śruby antykradzieżowe. Tyle że dla wprawnego złodzieja nie stanowią one przeszkody.

Zobacz także: Volkswagen w elektrycznej ofensywie

REKLAMA

Wystarczy mu zestaw nakładek i kluczy, kilka uderzeń młotkiem i śruba staje się prosta w odkręceniu jak każda inna. Złodzieje dobierają nakładkę do śrub antykradzieżowych – w zbliżonym wzorze i nabijają młotkiem na śrubę.

Felgi kradzione są zazwyczaj w nocy, a złodzieje wybierają miejsca, w których szansa na przyłapanie jest niewielka. Podniesienie samochodu i zdjęcie wszystkich kół zajmuje od 10 do 20 minut. Amatorzy cudzej własności zazwyczaj są wyposażeni prawie tak dobrze jak zakłady wulkanizacyjne, m.in. w elektryczne narzędzia, jak klucze do kół zasilane bateryjnie oraz podnośniki najwyższej klasy.

Czy istnieje szansa, żeby skutecznie uchronić się przed kradzieżą felg? Z pomocą przychodzą nowoczesne technologie.

– Systemy lokalizacji pojazdów wyposażone w specjalne czujniki są w stanie zarejestrować nawet nieznaczne przemieszczenie samochodu czy jego poruszenie, np. w trakcie podnoszenia. Dzięki alertom i parametrom, które ustawia się w aplikacji mobilnej, właściciel auta jest natychmiast powiadamiany o tym, że z autem dzieje się coś niezaplanowanego – zdradza ekspert.

Co więcej – systemy monitoringu opierające swoje działanie na sygnałach GPS/GSM i radiowych umożliwiają zlokalizowanie pojazdu i jego odnalezienie w przypadku kradzieży.

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA