Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Zmiany ws. odbierania prawa jazdy za przekroczenie prędkości

Trwają prace nad projektem nowelizacji przepisów w sprawie odbierania prawa jazdy po przekroczeniu prędkości o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym.

Kontrola drogowa

Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych skierowała projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym do podkomisji, uznając, że trzeba doprecyzować niektóre jej zapisy.

Zgodnie z projektem ustawy policja nie zawsze zatrzyma prawo jazdy kierowcy, który przekroczył w terenie zabudowanym prędkość o ponad 50 km/h. Wątpliwości budzą jednak niektóre specyficzne sytuacje, które wymagają doprecyzowania.

Jeszcze w grudniu pisaliśmy o tym, że Senat przygotował projekt zmian, który umożliwi odstąpienie od zatrzymania prawa jazdy za znaczne przekroczenie prędkości, ale tylko w określonych warunkach. Teraz projekt trafił do komisji spraw wewnętrznych i administracji.

W myśl zmian, które zakłada projekt, funkcjonariusz będzie mógł odstąpić od zatrzymania uprawnień do kierowania samochodem w przypadku przekroczenia dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym o więcej niż 50 km/h.

Projekt zakłada bowiem sytuację "stanu wyższej konieczności", która jest tu kluczem. Chodzi dokładnie o "stan wyższej konieczności, w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego życiu lub zdrowiu człowieka".

Obecnie, kiedy kierowca pędzi o ponad 50 km/h szybciej, niż przewidują przepisy w terenie zabudowanym, legitymujący go policjant zatrzyma prawo jazdy na trzy miesiące. Decyzję administracyjną wydaje starosta i ma ona rygor natychmiastowej wykonalności.

Jeśli kierowca zostanie w tym czasie przyłapany na prowadzeniu pojazdu, okres przedłuży się o kolejne trzy miesiące. Jeśli kolejny raz dopuści się jazdy bez uprawnień, te zostaną mu cofnięte i będzie musiał ponownie podejść do egzaminu państwowego.

W jakiej sytuacji nie stracisz prawa jazdy, pędząc na złamanie karku przez miasto?

To dość płynna granica, którą policjant musi stwierdzić na miejscu, ale można założyć, że na przykład wtedy, kiedy wieziesz ciężko rannego człowieka do szpitala, przewozisz rodzącą kobietę czy jesteś lekarzem i pędzisz ratować osobę będącą w stanie zagrożenia życia.

Takie sytuacje mają miejsce sporadycznie. Z informacji Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa oraz z doniesień medialnych, znane są przypadki przekroczenia dopuszczalnej prędkości, wynikające z transportu do szpitala rowerzysty po wypadku drogowym, duszącego się dziecka, dziecka tracącego czucie w kończynach po uderzeniu w głowę oraz mężczyzny z urazem głowy po upadku z wysokości.

Projekt zmian mówi też o przypadku przewożenia zbyt dużej liczby pasażerów - jeśli kierowca działa w stanie wyższej konieczności, w celu uniknięcia zagrożenia życia lub zdrowia, nie zostanie za to ukarany.

Wątpliwości senatorów wzbudza choćby sytuacja strażaków-ochotników, którzy jadąc do jednostki nie wiedzą, czy sytuacja do której są wezwani jest zagrażająca życiu i zdrowiu człowieka, czy nie.

Zaproponowano, aby nowela weszła w życie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij